Już na początku widać, że to nie będzie zwykła książka. Uwagi topograficzne zamiast klasycznego wstępu i brak pauz dialogowych zapowiadają coś świeżego i nieszablonowego. Pojawia się jednak pytanie: czy Pełnia Tomasza Połońskiego utrzymuje to wrażenie także po lekturze całości?

Tego dowiecie się już 23 stycznia.

Tymczasem zostawiam Wam opis od wydawcy:

W sercu międzywojennego Wilna – miasta zawieszonego między historią a snem – Tomasz Połoński kreśli opowieść, która wyrasta z najlepszych tradycji weird fiction.

Jerzy Obrocki, wileński antykwariusz przekonany, że jest jednym z „umarłych cieni”, rozpoczyna obsesyjne poszukiwania zaginionego manuskryptu „Octo Portae”. Trop wiedzie go ku Binedzie – ukrytej dzielnicy, do której wiezie tramwaj-widmo, oraz ku przerażającej sekcie czcicieli Ialdabaotha, Archonta Pełnego Księżyca. W wizjach przypominających senne majaki Obrocki przemierza przestrzenie o kubistycznej, powykrzywianej architekturze, pośród istot niby żywych, niby martwych. Czy Obrocki ulega obłędowi, czy może jego wizje odsłaniają prawdę o świecie utkanym z nieustannie powtarzanej iluzji?

W roku 2025 „Pełnia” została wyróżniona w konkursie Empik Selfpublishing „Powieść z Dreszczykiem”.

Categories:

Dodaj komentarz